To cieszy i obliguje
Trochę mąki, cukru, tłuszczu, jajek i innych surowców oraz przypraw. Do tego sprawne i wprawne ręce wykonawcy, dużo jego wiedzy teoretycznej i dużo czasu poświęconego praktycznym ćwiczeniom, dającym to, co czasami obarczone jest negatywnym kontekstem, – czyli rutynę, a jednocześnie dającym pewność działań stanowiących poszczególne „operacje twórczego procesu”. To jeszcze nie wszystko, musi być wielka ambicja i chęć nabycia umie-jętności oraz wielka wola okazania ich. To już prawie tyle, ile potrzeba, aby zdobywać laury w konkursach o tytuły najlepszych w niemalże każdym zawodzie, np. w zawodzie cukiernika lub piekarza. Niemalże …, bo nie będzie się np. „artystą malarzem, poetą, muzykiem, sportowcem, czy komentatorem sportowym itd., jeżeli geny nie zawierają czegoś, co sprawia, że jest się obdarzonym szczególnym talentem.
W każdym jednak przypadku musi być jeszcze co najmniej jeden „wiodący ojciec” sukcesu, (wszak powszechnie wiadomo, że sukces zawsze ma ich wielu), tzn. mistrz. To wła-śnie on, dostrzega tego młodego człowieka i analizuje psychomotoryczne predyspozycje, ocenia możliwości i stosownie do nich „formuje” swoją nad nim oraz z nim pracę szkoleniową. W najgorszym przypadku efektem pracy jest tylko … dobry rzemieślnik w wyuczonym zawodzie, a w korzystnym układzie predyspozycji ucznia, jego chęci, ambicji, odporności psychicznej, wytrwałości fizycznej, zaangażowania itd., osiąga on laury, staje się młodym człowiekiem sukcesu zawodowego.
Cech Rzemiosł Różnych w Krośnie ma wśród swoich członków wielu takich mistrzów, którzy (z całym szacunkiem dla wszystkich szkolących uczniów oraz tych, którzy tego jeszcze lub czasowo nie czynią) mają uzasadnione podstawy, aby określać ich mianem arcymistrzów. Wielokrotnie na łamach popularnych czasopism oraz branżowego „Przeglądu Piekarniczego i Cukierniczego” przedstawiane były sukcesy młodych przedstawicieli krośnieńskiego regionu w latach ubiegłych.
Z pewnym opóźnieniem, ale z prawdziwą satysfakcją informujemy o kolejnych dowodach uznania dla krośnieńskich rzemieślników, wyrażających się laurami uzyskanymi przez naszych reprezentantów w znaczących konkursach lub ocenianych prezen-tacjach. Nie sposób wyeksponować wszystkich powodów do zawodowej satysfakcji, które w 2007 roku dały potwierdzenie bardzo dobrej pracy szkoleniowej tak rzemieślników, jak i współuczestniczących w procesie szkolenia pedagogów, realizujących w szkole program na-uczania teoretycznego.
Z wielką troską o wyniki swojej pracy, tak w sferze wytwórczej, jak i (a może nawet przede wszystkim,) w zakresie szkolenia uczniów, angażuje się pan Bargieł. Wśród swoich uczniów zawsze potrafi dostrzec takiego, któremu – jak to określa – warto poświęcić więcej niż zakłada to program nauczania, niż wymaga tego wdrożenie do prawdziwego rzemiosła w branży cukierniczej, niż gwarantuje wyszkolonemu adeptowi zawodu złożenie egzaminu cze-ladniczego. Ci uczniowie, którzy posiadają predyspozycje do osiągnięcia prawdziwego mi-strzostwa, a jednocześnie są ambitni sami z siebie lub są podatni do rozbudzenia jej, oraz wy-kazują chęć doskonalenia swoich umiejętności, popartą dużą pracowitością, mają w panu Bargiele bezgranicznie oddanego mistrza – nauczyciela, sponsora kosztów związanych z od-bywaniem dodatkowych żmudnych zajęć i ćwiczeń doskonalących. Takim uczniom nadpro-gramowo wprowadza pan Marek dodatkowe zajęcia rozwijające wyobraźnię przestrzenną, wrażliwość artystyczną w zakresie projektowania struktur przestrzennych oraz ręcznego mo-delowania elementów cukierniczych, kompozycji z ciasta, marcepana i karmelu, poznania oddziaływania koloru, współgrania jego ze światłem itd. Gruntownie poznają też, że wszystko musi wywoływać właściwe do zamierzonych skojarzenia z zadanym lub obranym motywem wyrobu, no i co najważniejsze – musi oddać wyjątkową subtelność smakową, a także pozwo-lić konsumentowi wyczuć umiar i rozwagę w doborze naturalnych składników nadających smak „jedyny, wyraźny i doskonale zharmonizowany z całością artystyczno-rzemieślniczego cukierniczego wyrobu”.
Niekwestionowanymi dowodami rzetelnego szkolenia uczniów są ich znaczące sukcesy z lat ubiegłych oraz nowe z 2007 i początku 2008 roku, powiększające kronikę osiągnięć tak uczniów, jak i krośnieńskich rzemieślników.
Już w styczniu 2007 roku, w wojewódzkim etapie Ogólnopolskiego Turnieju o Tytuł Najlepszego Ucznia w Zawodzie Cukiernik, zaszczytne I miejsce wywalczył Perłowski Rado-sław z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 im. ks. Szpetnara w Krośnie, uczeń mistrza Marka Bargieła. Było to kolejne (w nieprzerwanym od wielu lat ciągu) zwycięstwo ucznia, którego szkolił pan Marek. W ramach zadanego tematu „Słodkie karnawałowe szaleństwo” – Radosław Perłowski przedstawił Komisji Turnieju do oceny własną wizję artystyczno-cukrowej „Drogi na bal”. Wg oceny Komisji Konkursowej był zdecydowanym mistrzem tego etapu Turnieju.
W dniach 19 - 20 października br. odbyły się Mistrzostwa Polski Młodych Cukierni-ków w Kielcach. Środowisko krośnieńskie reprezentowało aż troje uczniów z ZSP Nr 2 w Krośnie. Uczniowie: Joanna Szmyd, Artur Witkoś i Daniel Staroń swoje rzemieślnicze umie-jętności zdobywali również u mistrza Marka Bargieła. Uczestnicy mistrzostw musieli przygo-tować 3-piętrowy tort, dodatkowy tort o tym samym smaku bez dekoracji (do oceny organo-leptycznej), eksponat z karmelu, 4 rodzaje pralin, 3 rodzaje ciastek deserowych oraz 3 rodzaje figurek z marcepana. Zawodnicy wykonywali prace nawiązując do wybranego przez siebie tematu. - Oceniano smak, technikę wykonania, artyzm w eksponacie z karmelu, dokładność wykonania pralin, wnętrze tortu i pralin, smak ciasteczek bankietowych. Bardzo ważna była także powtarzalność wykonania figurek z marcepana, których trzy identyczne musieli wyko-nać zawodnicy.
Decyzją Komisji Mistrzostw - Kielce’ 2007, Mistrzem Polski Młodych Cukierników został Daniel Staroń, który do oceny przedstawił dzieło swojego 15 godzinnego trudu zatytu-łowane Kultura Japońska”. Zwycięska praca Daniela przedstawia miecz samurajski ścinający bambusy ozdobione kwiatem chryzantemy i gałązką kwitnącej wiśni, wszystko wykonane wyłącznie z karmelu. Całość ma 135 cm wysokości i waży ponad 4 kg. W 2008 roku będzie on reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata Młodych Cukierników w Portugalii.
- Praca Joanny Szmyd - „Wodny Świat” uzyskała III miejsce
- Pracę – "Rajski Ogród" Artura Witkosia wyróżniono IV miejscem
Zapewne przedstawione wyżej osiągnięcia nie są przypadkiem, lecz świadectwem właściwej, wysokoefektywnej i satysfakcjonującej pracy uczniów, ale przede wszystkim dobrego szkolenia ich przez mistrza.Należy zauważyć, że już następni kandydaci mistrzowskich tytułów w zawodowej drodze cukierników – rzemieślników i jednocześnie artystów „wychodzą spod ręki” krośnieńskich mistrzów słodkiego rzemiosła. Są to laureaci wojewódzkiego etapu Ogólnopolskiego Turnieju o Tytuł Najlepszego Ucznia w Zawodzie Cukiernik, który 09. 01. 2008 w woje-wództwie podkarpackim odbył się w Krośnie. Zmagania uczestników turnieju w ocenie Ko-misji przyniosły rozstrzygnięcia:
- I miejsce – Joanna Szmyd - uczennica ZSP Nr 2 w Krośnie, mistrz Bargieł Marek,
- II miejsce – Witkoś Artur - uczeń ZSP Nr 2 w Krośnie, mistrz Bargieł Marek.
- IV miejsce Haręzga Arkadiusz - uczeń ZSP Nr 2 w Krośnie, mistrz Deptuch Jan
W środowisku krośnieńskich rzemieślników z dużym zadowoleniem przyjmujemy sukcesy odnoszone również w branży pokrewnej, tzn. – piekarnictwie. W dniu 07.01. 2008 r., w przeprowadzonym w Nowej Dębie wojewódzkim etapie Ogólnopolskiego Turnieju o Tytuł Najlepszego Ucznia w Zawodzie Piekarz, zaszczyt najlepszego wywalczył też reprezentant Krosna – Niepokój Piotr z ZSP Nr 2 w Krośnie, którego mistrzem w praktycznej nauce zawo-du jest pan Frydrych Janusz. Ponieważ w środowisku krośnieńskim mocno zauważalny jest brak wykwalifikowanych piekarzy oraz chętnych do nauki, tym większe znaczenie ma sukces ucznia i budzi nadzieję, że wzrośnie zainteresowanie tym zawodem.
Mistrzowie praktycznej nauki zawodu zawsze są uważani za „ojców” sukcesu. Jest to słuszne, ale koniecznie trzeba podkreślić, że jest również i „mama”, która od strony przygo-towania z teorii doprowadziła do tych sukcesów wymienionych wyżej uczniów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Krośnie. Jest nią pani Elżbieta Jaracz – dyplomowany nauczyciel teorii z przedmiotów zawodowych branży cukierników i piekarzy.
Warto zauważyć, że sukcesy odnoszą nie tylko uczniowie. Zaszczyt na skalę ogólno-polską spotkał również doświadczonego rzemieślnika – pana Kiełtykę Józefa – piekarza zrze-szonego w krośnieńskim Cechu, który podczas Targów „POLAGRA 2007” za wypiekany w swojej piekarni chleb staropolski otrzymał miano „Laureata inicjatywy pozytywistycznej” i tytuł „Polski producent żywności 2007”. Sukces ten jest dowodem uznania dobrego rzemiosła oraz stanowi dobry impuls do rozpropagowania zawodu piekarza i przyciągnięcia więcej młodzieży do nauki w tym zawodzie.
Zarząd Cechu Rzemiosł Różnych w Krośnie składa serdeczne podziękowania oraz szczere gratulacje wszystkim twórcom sukcesów – uczniom, nauczycielom, mistrzom i jed-nocześnie wyraża zadowolenie, że po cukiernikach na „wysoką półkę” mierzą już piekarze, a zaczynają się wyzwalać ambicje wśród fryzjerek. Jest w tym zawodzie do czego „podciągać”, bo przecież kiedyś pani Samborska Stanisława ….